Asertywność przy stole – jak przestać jeść, żeby zadowolić innych?

Siedzisz przy stole. Czujesz, że jesteś już najedzona. Organizm daje ci wyraźne sygnały: wystarczy. Ale wtedy słyszysz: „Tyle się napracowałam, a ty nawet nie spróbujesz?”, „Przecież nic ci nie będzie.”, „Na diecie jesteś?” I nagle zaczynasz się wahać.

Bo z jednej strony naprawdę nie masz już ochoty. A z drugiej… nie chcesz zrobić komuś przykrości. Więc bierzesz tę dokładkę. Jesz deser mimo sytości. Dojadasz „dla świętego spokoju”. A później pojawia się dyskomfort. Nie tylko fizyczny, ale też psychiczny. Złość na siebie, frustracja, poczucie utraty kontroli.

I bardzo często wtedy myślisz „Nie mam silnej woli.”. Tylko że problem zwykle nie leży w braku silnej woli. Bardzo często problemem jest trudność w stawianiu granic.

Jedzenie to nie tylko jedzenie

Gdyby jedzenie było wyłącznie dostarczaniem energii, odmawianie byłoby dużo prostsze. Ale jedzenie od zawsze pełniło znacznie większą rolę. Kojarzy się z domem, bezpieczeństwem, troską, bliskością. W wielu rodzinach karmienie było jednym z głównych sposobów okazywania miłości.

Wiele osób dorastało w przekonaniu, że odmowa jedzenia jest niegrzeczna, egoistyczna albo raniąca dla innych. I później jako dorośli nadal nosimy to w sobie.

Dlatego jesz, mimo że jesteś już syta.
Dlatego bierzesz dokładkę, choć ciało mówi „dość”.
Dlatego tłumaczysz się ze swoich wyborów żywieniowych, jakbyś potrzebowała pozwolenia, żeby zadbać o siebie.

I właśnie dlatego tak wiele osób je ponad swoje potrzeby – nie z głodu, ale z potrzeby utrzymania dobrej atmosfery, uniknięcia napięcia albo zadbania o emocje innych ludzi.

Problem zaczyna się wtedy, gdy przestajesz słuchać siebie

Wyobraź sobie, że ktoś proponuje ci cukier do herbaty. Mówisz „Nie, dziękuję.” A ta osoba mimo wszystko wsypuje ci dwie łyżeczki, bo: „Przecież z cukrem jest lepsza.”

Prawdopodobnie poczułabyś dyskomfort albo złość. Bo ktoś zignorował twoją decyzję. Przekroczył twoją granicę. I dokładnie tak samo działa presja związana z jedzeniem.

Masz prawo nie mieć ochoty na dokładkę.
Masz prawo nie chcieć deseru.
Masz prawo być syta.
Masz prawo nie mieć ochoty na konkretny posiłek – nawet jeśli ktoś przygotował go specjalnie dla ciebie.

I to naprawdę jest okej. Nie okej jest natomiast sytuacja, w której ktoś nie przyjmuje twojej odmowy, wywiera presję, obraża się albo próbuje wzbudzić w tobie poczucie winy. Bo szacunek do drugiej osoby oznacza również szacunek do jej granic.

Twoja wartość nie zależy od tego, ile zjesz

To bardzo ważny moment, żeby zadać sobie jedno pytanie:

Czy twoja wartość naprawdę zależy od tego, ile zjesz przy stole?

Czy jeśli odmówisz dokładki, to automatycznie stajesz się mniej miła?
Mniej wdzięczna?
Mniej kochająca?

Wiele osób nieświadomie nosi w sobie przekonanie, że „grzeczna” osoba powinna zjeść. Nie odmawiać. Nie robić problemu. Nie zawodzić innych. Tylko że twoja wartość nie zmienia się w zależności od liczby dokładek.

Możesz odmówić i nadal być ciepłą osobą.
Możesz być najedzona i nadal doceniać czyjś wysiłek.
Możesz nie mieć ochoty na sernik i nadal kochać swoją babcię.

Odmowa jedzenia nie jest odrzuceniem człowieka. To jedynie informacja „Moje ciało już nie potrzebuje więcej.”

Dlaczego to bywa takie trudne?

Wiele osób od dzieciństwa uczyło się ignorować własne sygnały.

  • „Mama się tyle napracowała.”
  • „Jak nie zjesz, będzie mi przykro.”
  • „Nie marudź.”

I z czasem przestawały pytać siebie: „Czy ja tego chcę?”
Zaczynały natomiast skupiać się na tym: „Co poczuje druga osoba?”
Dlatego w dorosłości często pojawia się ogromny dyskomfort przy odmawianiu. Nawet wtedy, gdy organizm jest już syty.

Bo odmowa uruchamia lęk:
– że ktoś się obrazi,
– że będzie mu przykro,
– że zostaniesz źle oceniona,
– że wyjdziesz na niewdzięczną.

I właśnie wtedy bardzo łatwo zacząć jeść przeciwko sobie.

Asertywność nie oznacza bycia niemiłą

Wiele osób boi się asertywności, bo kojarzy ją z chłodem albo egoizmem. Tymczasem asertywność nie polega na tym, żeby kogoś zranić. Polega na tym, żeby nie ranić samej siebie.

Możesz odmówić spokojnie.
Możesz mówić z szacunkiem.
Możesz być uprzejma.

I jednocześnie nadal mieć prawo do własnych granic. Bo twoje ciało nie potrzebuje uzasadnienia, żeby przestać jeść. Sytość jest wystarczającym powodem.

Jak asertywnie odmówić? Przykłady odpowiedzi

Wiele osób boi się odmawiać, bo nie wie, jak to zrobić „ładnie”. Dobra wiadomość jest taka, że asertywność nie wymaga idealnych słów. Wystarczy prosty, spokojny komunikat.

Neutralne i spokojne odmowy:

– „Dziękuję, było pyszne, ale już jestem syta.”
– „Na ten moment mi wystarczy.”
– „Nie mam już ochoty.”
– „Nie, dziękuję.”
– „Już się najadłam.”
– „Zostanę przy tym, co już zjadłam.”

Jeśli ktoś bardzo nalega:

– „Naprawdę dziękuję, ale moje ciało mówi już stop.”
– „Doceniam, że przygotowałaś ten posiłek, ale więcej już nie dam rady.”
– „To, że nie chcę dokładki, nie znaczy, że mi nie smakuje.”
– „Jest pyszne – dlatego chcę skończyć w momencie, kiedy nadal czuję się dobrze.”

A jeśli ktoś nie szanuje Twojej odmowy, dalej cię namawia, komentuje albo próbuje wzbudzić w tobie poczucie winy – to pamiętaj, że problemem nie jest twoja odmowa. Problemem jest brak szacunku do twoich granic. I naprawdę nie musisz jeść ponad swoje potrzeby tylko po to, żeby ktoś czuł się lepiej.

A co, jeśli ktoś się obrazi?

To może być trudne do zaakceptowania, ale… nie jesteś odpowiedzialna za emocje innych ludzi.

Możesz być ciepła.
Możesz być wdzięczna.
Możesz mówić z szacunkiem.

Ale nie musisz ignorować własnego ciała tylko po to, żeby inni czuli się komfortowo.

Bo zdrowa relacja z jedzeniem nie polega wyłącznie na tym, co jesz. Bardzo często zaczyna się od czegoś dużo głębszego – od nauczenia się, że twoje potrzeby też są ważne. Nawet przy stole.

Podsumowanie

Asertywność przy stole nie polega na byciu niemiłą. Polega na tym, żeby zacząć słuchać siebie równie uważnie, jak przez lata słuchałaś innych. Bo możesz być wdzięczna i jednocześnie odmówić. Możesz kochać ludzi i jednocześnie mieć swoje granice. Możesz dbać o relacje, nie rezygnując przy tym z siebie. I naprawdę nie musisz jeść ponad sytość tylko po to, żeby zasłużyć na akceptację.

Bibliografia:
  1. Behar, R., Manzo, G., & Casanova, D. (2006). Lack of assertiveness in patients with eating disorders. Revista Médica de Chile, 134(3), 312–322. https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16676103/
  2. Ljubičić, M., Sarvan, I., Gudelj Rakic, J., et al. (2023). Emotional eating behavior in a European population: Results from the Food4Me study. Nutrients, 15(4), 872. https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36832947/
  3. Farrow, C. V. (2015). Teaching our children when to eat: How parental feeding practices inform the development of emotional eating. Appetite, 88, 204–209. https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25787999/
  4. Macht, M. (2008). How emotions affect eating: A five-way model. Appetite, 50(1), 1–11. https://doi.org/10.1016/j.appet.2007.07.002

Schudnij na lata

Pokażę Ci, jak schudnąć zdrowo i utrzymać efekty bez restrykcyjnych diet i głodówek!

Call Now Button